czwartek, 16 kwietnia 2015

Przyjęcie do pracy.

          Jestem absolwentem technikum odzieżowego, które ukończyłem w ubiegłym roku, do tej pory nie mogłem podjąć żadnej pracy, z której był bym zadowolony. Pewnego dnia przeczytałem ogłoszenie, że potrzebują pracowników do salonu meblowego w charakterze sprzedawca. Po telefonicznej rozmowie z właścicielem sklepu przesłałem e-mailem moje CV. i list motywacyjny. Na wiadomość o dalszym etapie rekrutacji miałem się dowiedzieć telefonicznie lub pocztą elektroniczną, po tygodniu zadzwonił telefon, była to przedstawicielką salonu meblowego, oznajmiła mi że rekrutacja do sklepu odbędzie się w przyszłym tygodniu w poniedziałek o godzinie 9.00 rano, z niecierpliwością czekałem na ten dzień w którym odbędzie się spotkanie.
W poniedziałek wstałem wcześniej, wypiłem kawę, ubrałem się w garnitur i udałem się na spotkanie, po dotarciu na miejsce okazało się że takich jak ja chętnych na to stanowisko  było więcej. Przed sklepem zobaczyłem dużo ludzi, na szczęście była ładna pogoda. O 9.00 rano wyszła pani na zewnątrz sklepu i wyczytała liczbę osób ubiegających się o pracę. Kandydatów na to stanowisko było dwudziestu, i oznajmiła nam, że rozmowy kwalifikacyjne będą odbywały się indywidualnie, a do drugiego etapu przejdzie tylko pięć osób. Po dwóch godzinach zostało wyczytane moje nazwisko, wszedłem do środka i zobaczyłem za biurkiem dwóch siedzących mężczyzn , którzy przeprowadzali rekrutację, moja prezentacja trwała około piętnastu minut , po tym okresie musiałem opuścić pomieszczenie i kazali czekać, aż wszyscy kandydaci się zaprezentują. po zakończeniu rekrutacji wyszła pani i wyczytała pięć nazwisk, które przeszły do drugiego etapu, cała nasza piątka została zaproszona na szkolenie do dużego zakładu produkcyjnego.
Nazajutrz rano przyjechał po nas kierowca, zawiózł nas na miejsce, oprowadzono nas całej fabryce, zapoznano nas działem produkcji i pokazali nam techniki produkcji i montażu mebli, jak również zabezpieczyć meble do transportu. Najważniejsza została nam rozmowa z szefem, po około 15-minutach przyszła do nas sześcioosobowa grupa osób wraz z szefem i przeprowadziła z nami krótką ostateczną rozmowę kwalifikacyjną, z naszej piątki zostały wybrane dwie osoby, ja i koleżanka.
Z tak dobrze profesjonalnie przygotowanym i przeprowadzonym procesem rekrutacyjnym jeszcze się nie spotkałem, po zakończeniu kierowca odwiózł nas do domu, dostałem trzy miesięczną umowę, z możliwością przedłużenia na dalszy okres.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz