poniedziałek, 4 maja 2015

Nowa oferta pracy.

          Jestem 53-letnim absolwentem technikum odlewnictwa w Krakowie, mam żonę i dwójkę dorastających dzieci i mieszkam w małej miejscowości leżącej pod Krakowem. Od sześciu miesięcy jestem zarejestrowanym w rejonowym biurze pracy, ponieważ pół roku temu, zakład pracy w którym dotychczas pracowałem stracił płynność finansową, miał bardzo duże kredyty bankowe, z których się nie wywiązywał, i wszyscy pracownicy zostali zwolnieni. W moim bardzo rzadko spotykanym zawodzie "technik-odlewnik", bardzo ciężko jest o pracę ponieważ już nie ma takich zakładów zajmujących się odlewnictwem.
Po pół roku będąc zarejestrowanym na bezrobociu dostałem pierwszą ofertę pracy w swoim wyuczonym zawodzie, w zakładzie produkującym grzejniki aluminiowe.Nazajutrz rano wstawiłem się w zakładzie i udałem się do sekretariatu by złożyć swój list motywacyjny i CV.
Pani sekretarka przyjęła moje dokumenty i poinformowała mnie, że wszyscy kandydaci ubiegający się o pracę muszą przejść rekrutacje, która odbędzie się za około trzy dni, a dokładny termin zostanie poinformowany telefonicznie. Po upływie trzech dni od wizyty w zakładzie, zadzwonił telefon, pani sekretarka poinformowała mnie że rekrutacja odbędzie się jutro rano o godzinie dziewiątej rano, w tutejszym zakładzie. Na rekrutacje zgłosiło się dwudziestu chętnych, ubiegających się o tą pracę, najpierw panowie rekruterzy przeglądali nasze dokumenty, pytali nas o dotychczasowy staż pracy w zawodzie odlewnik, o stanowisko na jakim pracowaliśmy w poprzednich zakładach, o doświadczenia zawodowe, itp.
Z dwudziestoosobowej grupy wyselekcjonowali pięciu najbardziej odpowiednich dla nich kandydatów, między innymi byłem też i ja, pozostałym osobom podziękowali. Po przejściu pierwszego etapu wzięli nas na halę produkcyjną, aby pokazać nam maszyny, na których będziemy pracować, kierownik zakładu pokazał nam całe zaplecze socjalne, magazyny i oznajmił nam, że zostaliśmy przyjęci na okres próbny na trzy miesiące z możliwością przedłużenia na stałe.
Zaczynamy pracę od jutra, od kursu BHP i innych formalności związane z przyjęciem do pracy, kierownictwo jest zadowolone z mojej pracy i umowa została przedłużona na czas nieokreślony, obecnie jestem brygadzistą zespołu i ja też jestem usatysfakcjonowany z mojej pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz